Późna diagnoza często opisywana jest jak moment ulgi, odpowiedź na wszystkie pytania, zdjęcie maski.
Ale nie zawsze tak jest.
W tym odcinku rozmawiamy o późnej diagnozie bez romantyzowania. O tym, że zamiast ulgi może pojawić się żal, złość, pustka albo chaos. O stracie czasu, o przeżywaniu przeszłości na nowo, o pytaniu „kim bym był*, gdybym wiedział* wcześniej?”.
Mówimy też o presji, by czuć wdzięczność i o tym, że to nie jest nasz obowiązek.
Żeby nie ulec porównywaniu się do historii diagnozy innych a twoja reakcja nie musi wyglądać „jak u wszystkich”.
Ten odcinek jest o dawaniu sobie prawa do własnego procesu.
O tym, że brak ulgi nie oznacza, że diagnoza była „zła” albo „niepotrzebna”.
I że to naprawdę jest okej czuć się inaczej niż inni.